Podobno po tym, jak człowiek
załatwia małe sprawy, poznasz, jak zachowa się w sprawach wielkiej wagi. Coś w
tym jest.
Te małe sprawy, które
odwlekamy, to np. sprzątanie mieszkania, telefon do kogoś z rodziny, umówienie się
z dentystą na konkretny termin itp.
Wiesz, chodzi o naprawdę
drobne zadania. Zwykle wygląda to tak, że zastanawiasz się przez chwilę:
„Zrobić to czy nie
zrobić?”. Po tym początkowym wahaniu postanawiasz daną rzecz odłożyć na bok.
Pojawia się niechęć do
doświadczenia zmęczenia.
Uciekasz od najmniejszego
dyskomfortu.
W której z powyższych
kategorii najczęściej popełniasz błędy? Sprawy związane z realizacją zadań na
określony termin? Czy te dotyczące życiowych zmian i codzienności?
Niech zgadnę — w każdej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz