Automotywacja wymaga obserwacji, której cię nauczę. Liczą się tutaj
detale, bo obraz, ustawienie mebli w biurze (i domu), czytane gazety, znajomi
mogą działać hamująco na twój rozwój. Zmiany zewnętrzne pomagają i odświeżają, ale
dojdziemy do blokad i zmian wewnętrznych, które może mniej przyjemne pomagają
najbardziej.
Miejsce pracy i nauki
Proponuję ci na wstępie wysprzątanie twojego miejsca pracy i nauki.
Jest to najłatwiejszy i najszybszy sposób, aby nabrać nowych sił. Działamy
często na poziomie skojarzeń.
Kiedy odnosiliśmy sukcesy, nasze miejsce pracy kojarzyło się z
wygodną, miłą pracą. Wszystkie rzeczy na biurku, meblach, przypominały nam o
naszych zwycięstwach. Jednak nadchodzi taki czas, kiedy siadamy za biurkiem lub
jakimkolwiek innym miejscem pracy i czujemy jakbyśmy zapadali się w bagno, i
zaczynamy odkładać naszą pracę na później.
Zrób to natychmiast
Jeśli nie masz żadnych filiżanek i porcelanowych figurek, wszystko
zrzuć na ziemię. Jeśli masz meble, wyrzuć z nich wszystko na ziemię. Pomyśl, co
możesz jeszcze zrobić.
Przesuń biurko w nowe miejsce, mebel daj w inny róg pokoju.
Zmień rodzaj oświetlenia, może żaluzje wymagają wymiany na bardziej
kolorowe. Przynieś kwiaty do swojego miejsca pracy, zmień obrazy w
pomieszczeniu. Kiedy zobaczysz minę twoich współpracowników, pamiętaj, że to ty
potrzebujesz zmiany i nowego paliwa.
Ta zmiana nie musi być tak radykalna, czasem wystarczy, że posprzątasz
swoje biurko. Naszym celem jest zmienić twoją reakcję. Zaangażowałeś się
fizycznie, czyli już podjąłeś działanie; po wysprzątaniu mamy też iluzję
pozbycia się nadmiernej ilości pracy.
Porada czytelnika
Dostałem e-mail od jednego z czytelników, dotyczący motywacji i
nabierania nowych sił dzięki sprzątaniu swoich „narzędzi pracy”. Chodziło mu
mianowicie o sprzęt komputerowy;
raz na miesiąc instalował system operacyjny, zawsze uprzednio
formatując dysk twardy, swoje dokumenty trzymał na osobnej partycji, sprzątał
także kurz z podzespołów komputerowych. Ściągał najnowsze sterowniki, układał ikonki
na pulpicie w sobie znanej kolejności, kasował stare e-maile, robił porządki w
swoim komunikatorze internetowym.
Faktycznie muszę się zgodzić z poradami czytelnika — jeśli większość
czasu spędzasz przed komputerem, zrób porządek w swojej dokumentacji, tzw.
plikowni. Stwórz specjalne katalogi i podkatalogi. Nagraj pewne rzeczy nanośnik
CD/DVD i skasuj to następnie z dysku. Zmień stronę startową w twojej
przeglądarce, zmień samą przeglądarkę!
Poszukaj nowych skórek dla twojego systemu, zmieniaj często tapety na
pulpicie.
Bodziec wizualny i potrzeby estetyczne dostarczają spokoju i
wytwarzają radość wewnętrzną i spełnienie. Polecam radę czytelnika
informatykom, inżynierom oraz wszystkim pracującym długo przed komputerem.
Każdy drwal po ściętym drzewie ostrzy siekierę, tak i ty znajdź czas, aby zadbać
o swoje narzędzie. Jeśli nie wiesz, jak to wszystko wykonać, poproś osobę,
która się na tym zna.
Zadaj sobie pytanie: Czy posiadasz wystarczająco dużo półek, szafek,
mebli? Meble bardzo ułatwiają uporządkowanie i usystematyzowanie naszej pracy.
Jak czułbyś się, gdyby w twoim mieszkaniu nie było mebli, półek? Czasem problem
jest bardziej błahy.
Postawa ma bardzo wielki wpływ na twoje samopoczucie.
Spójrz na swoje krzesło lub fotel. W jaki sposób się poruszasz,
czy nosisz wysoko podniesioną brodę, barki wypięte do tyłu; gdy
chodzisz, oczy kierujesz ku ziemi? Kiedy siedzimy wyprostowani, poprawia się
krążenie, a co za tym idzie, mamy większą skłonność do podejmowania lepszych i
bardziej pozytywnych decyzji. Kiedy pracujesz i twój fotel działa jak dobre
łóżko, natychmiast wyrzuć je do holu w biurze.
Zadanie
Spójrz na krzesła lub fotele prezesów, kierowników lub osób, które
mają bardzo dobre wyniki swojej pracy. Po patrz też na ich miejsce pracy,
zachowanie. Wnioski pod rozwagę pozostawiam tobie. Mając porządek, łatwiej
skoncentrujesz się na bieżących zadaniach.
Cegiełki
„Ojciec i syn w starożytnym Egipcie szykowali się do długiej podróży.
Zapakowali swoje tobołki na osła i wyruszyli w drogę.
Nie uszli daleko, kiedy nadeszła grupa młodych mężczyzn, którzy
skrytykowali syna za to, że pozwala swojemu ojcu iść. Więc syn posadził ojca na
osła i poszli dalej.
Niedługo potem spotkali następną grupę, która skrytykowała ojca, że
on nie pozwala swojemu synowi jechać razem ze sobą na ośle. Więc syn usiadł
razem z ojcem na ośle i pojechali dalej. Kilka godzin później spotkali kolejną
grupę ludzi, którzy skrytykowali ich za to, że męczą osła w taki upał. W
rezultacie ojciec i syn wzięli osła, związali go, przewrócili do góry nogami i
ponieśli między sobą.
Wkrótce doszli do rzeki ze starym, chybotliwym mostem.
W momencie, gdy doszli do połowy mostu, ten załamał się i cała trójka
wpadła do wody. Ojciec i syn dopłynęli do brzegu i uratowali się. Związany
osioł utonął. Morał z tej historii brzmi: „Jeżeli próbujesz zadowolić
wszystkich, stracisz swojego osła. Czasem musisz pogonić antagonistów i
kierować się własną mądrością”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz