Intuicja to nie magia — nie wymaga super wyczulonej percepcji
ESP lub łączenia się z „mocą”.
Intuicja to nie dar, z którym się rodzisz albo i nie.
Intuicja to naturalne poszerzenie doświadczenia, a nie coś, co wymaga
metapsychicznych mocy.
Najważniejsze! Intuicja powinna iść ramię w ramię z analizą.
Intuicja rodzi się z doświadczenia. Najłatwiej zrozumieć związek
między analizą i intuicją. Intuicja powinna pomagać ci rozpoznawać sytuację i
zasugerować działanie.
Powinieneś jednak poprzeć je analizą, która zweryfikuje, czy twoje
przeczucia nie są mylne. Intuicja jest bardziej jak wizja lub spojrzenie z lotu
ptaka, podczas gdy analiza wąsko koncentruje się na jednej opcji.
Zawsze zaczynaj od intuicji, ponieważ jeśli zaczniesz od analizowania
sytuacji, w naturalny sposób stłumisz swoją intuicję. Napisz swoje przeczucia
na początku, kiedy są jasne.
Podejmuj decyzję szybko i nie męcz się przez długi czas, aby dojść do
idealnego rozwiązania. Wybór, działanie — w innym wypadku ugrzęźniesz.
Wybór między dwiema realnymi możliwościami może być bardzo bolesny.
Twoja intuicja winna cię zaalarmować, kiedy coś jest nie tak. Nie będzie się to
zgadzało z twoim „przeczuciem”. Takie uczucia są dobre i bierz je pod rozwagę,
zanim twoja świadomość złoży wszystko w całość, może być już za
późno.
Cegiełki
Mały chłopiec, Ben, mieszkał w Detroit ze swoim bratem i mamą. Jego
matka wyszła za mąż w wieku 13 lat, ale rozwiodła
się wkrótce po urodzeniu Bena. Dzieci w szkole śmiały się z chłopca i
przezywały go „Głupek”.
Mama Bena martwiła się tym, że źle oceniano jej dwóch synów w szkole,
więc kazała im pisać co tydzień dwie recenzje z przypadkowych książek. W
rezultacie Ben i jego brat bardzo często odwiedzali Publiczną Bibliotekę w
Detroit. Pewnego dnia na lekcji biologii nauczycielka podniosła do góry
błyszczącą skałę i zapytała, czy ktokolwiek wie, co to jest. Tylko jedna osoba
podniosła rękę — Ben.
Po klasie rozniósł się szmer i chichot, ponieważ wszyscy wiedzieli,
że „Głupek” znów się zbłaźni. Ku ich wielkiemu zdziwieniu Ben nie tylko podał
prawidłową nazwę skały, ale też wytłumaczył, jaki jest jej skład chemiczny.
Klasa osłupiała, a Ben po raz pierwszy uzmysłowił sobie, że nie jest
„Głupkiem”.
Ben nigdy nie zapomniał tego dnia, ponieważ bardzo spodobało mu się
uczucie dumy, kiedy udzielał poprawnej odpowiedzi. Zdecydował więc, że zacznie
czytać książki z każdej dziedziny. Pod koniec szóstej klasy był jednym z
najlepszych uczniów. Ukończył później Uniwersytet Yale, a jeszcze potem
medycynę na Uniwersytecie w Michigan.
Pełne dane Bena brzmią: Dr Benjamin Garson. W wieku 33 lat był jednym
z najlepszych neurochirurgów w szpitalu J. Hopkinsa w Baltimore. W 1987 roku
stał się pierwszym lekarzem, który przeprowadził udaną operację rozłączenia bliźniąt
syjamskich zrośniętych głowami. Czego dokonał Ben? Pokonał rasizm, biedę i
negatywne nastawienie otoczenia.
ZOBACZ WIĘCEJ: MOTYWACJA BEZ GRANIC>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz