Na podstawie: Mininawyki.Małymi krokami do sukcesu>>>
Mininawyki Dwie sytuacje oporu
Kiedy mieszkałem w
Wirginii, miałem kotkę. Gdy spadł śnieg, zaczęliśmy się zastanawiać, czy nasza
domowa pupilka przepada za białym puchem. Koty nie znoszą wody, ale czy lubią
wodę w postaci lodowych kryształków? Nie. Pierwsza próba: wyszliśmy na podwórko
i wytarzaliśmy kotkę w śniegu.
Porażka. Oszołomione
zwierzę stało bez ruchu kilka chwil, po czym niezadowolone uciekło do domu.
Druga próba (później tego
samego dnia): posadziliśmy kotkę blisko śniegu, lecz nie bezpośrednio na nim.
Sukces! Pokręciła się przy śniegu, a nawet zdecydowała się po nim pochodzić.
Twój mozg przypomina kota
na śniegu (śmiało podawaj ten przykład, kocham cytaty wyrwane z kontekstu!).
Wraz z nadejściem wiosny śnieg znika, a kot — mozg wraca do swoich starych,
wygodnych zwyczajów. Jeżeli jednak będziesz wprowadzać zmiany powoli i
stopniowo, mozg może się nimi zainteresować (nie przestraszy się ich) i zechce
się im przyjrzeć dokładniej.
Mozg jest zaprogramowany
tak, aby opierać się zmianom; opor zaś pojawia się najczęściej w dwóch
sytuacjach.
Opór przed podjęciem
działania
Wyobraź sobie siebie jako
piłeczkę w rynience czy też, jak mówi prawo Newtona, jako „obiekt w spoczynku”.
Techniki motywacyjne bazują na założeniu, zgodnie z którym należy być
zmotywowanym, jeszcze zanim przystąpi się do działania. Czy jednak nie jest łatwiej
po prostu iść naprzód centymetr po centymetrze i pozwalać, aby pomagał w tym pęd?
Tak, jest znacznie łatwiej!
Pchnij się delikatnie do
przodu, aby zacząć się toczyć. Gdy już się toczysz, wówczas wspomniane równanie
zmienia się w przyjemniejszą zasadę fizyki:
„Obiekt w ruchu nie zmieni
swojej prędkości, dopóki nie zadziała na niego jakaś zewnętrzna siła”.
Chcemy maksymalnie często
podążać w stronę naszych celów. Aby tak się działo, nasze pierwsze działanie
powinno być naprawdę proste, ponieważ w tym miejscu pojawia się pierwszy mur
oporu wewnętrznego. Najtrudniej jest zacząć, lecz nie oznacza to, że trudna
musi być sama początkowa czynność. Co dokładnie oznacza słowo „najtrudniej”,
pozostaje kwestią dyskusyjną.
Gdy do pierwszego działania
wystarczy lekkie pchnięcie, wówczas początkowy opor wewnętrzny wyraźnie się
zmniejsza. Kiedy już podejmiesz działanie, pojawia się jednak druga fala oporu.
Jej siła jest zdeterminowana tym, jak duży wpływ wywarł Twój pierwszy krok (to
zależy).
Opór przed zwiększeniem
dawki
Strategia mininawyków
pomaga pokonać pierwszą falę wewnętrznego oporu dzięki temu, że pierwsze kroki
są drobne, a wyzwania tak błahe, że porażka okazuje się właściwie niemożliwa.
Ponadto nie pozwala Ci odczuć przytłoczenia ani wrócić do dawnych zwyczajów
(patrz: kot na śniegu).
Gdy już zaczniesz, wówczas
— jak wspomniałem — pojawia się następna fala oporu. Z mojego doświadczenia
wynika, że czasami eliminuje go samo zrobienie pierwszego kroku, zwłaszcza jeżeli
ma się nieco praktyki w tej dziedzinie.
Zdarza się to jednak
ZNACZNIE rzadziej, jeżeli dopiero zaczyna się stosować strategię mininawyków.
Wiesz dlaczego? Pomyśl o mózgu.
Przyczyna tego rodzaju
oporu nie jest żadną tajemnicą — wynika z nieświadomego konfliktu z Twoim
zwyczajowym zachowaniem. Można oczywiście oszukać jądra podstawy tak, aby nie
buntowały się przy pierwszym kroku, ale kiedy spróbujesz pójść dalej, one i tak
będą wciąż wiedziały, czego chcą.
Dlatego też zazwyczaj do
wyeliminowania oporu nie wystarczy pierwszy krok — potrzebny jest następny. Jądra
podstawy nie protestują przeciwko drobnym kroczkom, lecz przeciwko radykalnym
zmianom. Dlatego zgodne z zasadami funkcjonowania mózgu będą powolne
wprowadzanie zmian i wykonywanie po jednym roku naraz.
Dzięki temu, że wyznaczałem
minicele w postaci jednej pompki dziennie, mój mozg je zaakceptował. Niemniej
kiedy tylko pomyślałem o zaledwie 10 minutach treningu, mój mozg mówił: „Nigdy
w życiu. Pograj sobie w gry komputerowe, młody człowieku. Nie stać cię na nic
więcej”. Wtedy więc odpowiadałem:
„A czy mogę chociaż wyciągnąć
matę do ćwiczeń?” i mój mozg się na to zgadzał. Dalszy ciąg jest Ci już znany.
Jeżeli więc znajdujesz się
w sytuacji, w której chcesz wyjść poza niezbędne minimum, po prostu dalej
stosuj strategię drobnych kroczków (o ile jest to konieczne). Nie oczekuj
jednak, że za każdym razem będziesz przekraczać „normę”. Twoje wyzwanie jest błahe
ze wszystkich tych powodów, które właśnie omawiamy! Nie chcesz przecież
zaprzepaścić szansy na długofalowy sukces przez łatwy i natychmiastowy zysk?
Ponieważ nie jest moim zamiarem straszenie przed robieniem za mało, dodam
jeszcze, że jeżeli Twoje wyzwanie jest błahe i na papierze, i w Twoim umyśle,
wszystko jest w najlepszym porządku.
Przyjrzyjmy się teraz bliżej
mininawykom w omówionych sytuacjach oporu.
Na podstawie: Mininawyki.Małymi krokami do sukcesu>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz